Jeśli korzystasz z wody studziennej wyłącznie do podlewania ogrodu czy mycia samochodu, to jej uzdatnianie najpewniej nie będzie konieczne (choć warto to rozważyć, szczególnie jeśli zauważasz rude plamy na kostce brukowej, świadczące o wysokiej zawartości żelaza w wodzie). Jednak w sytuacji, gdy studnia jest jedynym źródłem wody dla domu, gospodarstwa czy firmy, uzdatnianie niemal na pewno będzie koniecznością. W wodzie ze studni może występować szereg konkretnych problemów jakościowych: od żelaza, przez mangan i amoniak, aż po twardość i bakterie. Spokojnie: wszystkie te problemy można stosunkowo łatwo rozwiązać poprzez zastosowanie odpowiedniego systemu uzdatniania wody ze studni.
Po uruchomieniu studni zalecamy jak najszybsze przeprowadzenie analizy jakościowej wody.[1] Możesz ją zlecić np. lokalnej stacji Sanepidu. Badanie laboratoryjne, wraz z oznaczeniem ewentualnych bakterii, kosztuje od około 600 zł – i uwierz, że będą to dobrze wydane pieniądze.
Cytując Głównego Inspektora Sanitarnego:
Żelazo należy do najczęstszych zanieczyszczeń wody ujmowanej na zaopatrzenie ludności, występując w znacznych ilościach, przede wszystkim w wodach podziemnych, do których przenika z warstw geologicznych. W stosunku do wartości uznawanych za optymalne z punktu widzenia jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, które w myśl przepisów prawnych nie powinny przekraczać 200 μg/l (0,2 mg/l), występuje ono w podwyższonych stężeniach w ok. 70% surowych wód z ujęć podziemnych, wykazując znaczną rozpiętość stężeń. W uzdatnionej wodzie przesyłanej do odbiorców częstość przekroczeń wartości parametrycznej jest mniejsza, nadal jednak należy do najczęstszych nieprawidłowych zmian w jakości wody, zwłaszcza w małych wodociągach.
Innymi słowy: jest wielce prawdopodobne, że w wodzie pobieranej z Twojej studni występuje zbyt wysoka zawartość żelaza. Jest to typowy problem, z którym można sobie poradzić poprzez zastosowanie odżelaziacza. Do wyboru masz albo rozwiązanie automatyczne (kolumna filtracyjna z odpowiednim złożem, np. Greensand, Birm) lub klasyczne (napowietrzanie i filtrowanie wody na złożu kwarcowym).
Porada eksperta Hydroportal.pl
Nigdy nie dobieraj odżelaziacza na własną rękę. Powierz to zadanie ekspertowi, który weźmie pod uwagę szereg istotnych kryteriów, jak jakość wody, wydajność studni i pompy, zużycie wody czy nawet sposób zagospodarowywania ścieków.
Takie zanieczyszczenia najczęściej występują w wodzie studziennej pobieranej w pobliżu pól uprawnych – ich źródłem może być np. wylewana na pola gnojowica. Pozbycie się tego problemu wymaga zastosowania centralnego filtra ze złożem jonowymiennym, ewentualnie filtra odwróconej osmozy, który jednak zapewnia czystą wodę wyłącznie w jednym punkcie poboru (najczęściej w kuchni).
Twarda woda to poważny problem – nie tylko zostawia brzydkie osady na armaturze, lustrach czy w czajniku, ale też zagraża instalacji wodnej, urządzeniom AGD czy kotłowi grzewczemu. Z twardością można sobie łatwo poradzić poprzez zastosowanie centralnego zmiękczacza wody z żywicą jonowymienną, która usuwa nadmiar jonów wapnia i magnezu odpowiedzialnych za tworzenie się kamienia kotłowego.
To jeden z najpoważniejszych problemów, jakie mogą występować w wodzie studziennej, bezpośrednio zagrażający zdrowiu jej użytkowników. Źródłem bakterii najczęściej są nieszczelne zbiorniki bezodpływowe, czyli popularne szamba.
Występowanie bakterii w wodzie ze studni nie oznacza jednak, że nie da się z niej korzystać. Wystarczy zastosować lampę UV, nazywaną też sterylizatorem, która eliminuje drobnoustroje chorobotwórcze światłem ultrafioletowym.
Woda studzienna często wydziela bardzo nieprzyjemny zapach siarkowodoru, czyli zgniłych jaj – szczególnie dokuczliwy w przypadku wody ciepłej. Z tym także można sobie poradzić, najczęściej poprzez napowietrzanie wody i filtrowanie na złożu katalitycznym, ewentualnie zastosowanie złoża z węglem aktywnym.
Jeśli masz świeżą studnię lub planujesz ją dopiero wykonać, to nigdy z góry nie zakładaj, że pobierana z niej woda będzie od razu zdatna do spożycia, mycia czy zasilania instalacji domowej. Trzeba to zweryfikować w oparciu o analizę laboratoryjną – od tego zawsze zaczynamy.
Jeśli analiza wykaże konkretne problemy jakościowe, to spokojnie: można sobie z tym poradzić i to niekoniecznie bardzo wysokim kosztem. Gotową analizę prześlij ekspertowi z zakresu systemów uzdatniania wody, który na tej podstawie zaproponuje Ci konkretne rozwiązania dostępne w Twoim budżecie.
Czy woda ze studni jest czysta?
Nawet jeśli woda studzienna sprawia wrażenie czystej, to i tak należy poddać ją analizie laboratoryjnej, która prawdopodobnie wykaże szereg problemów z jakością, a nawet bezpieczeństwem wody.
Jakie problemy występują w wodzie studziennej?
Najczęstszym problemem jest zbyt wysoki poziom żelaza. W płytszych ujęciach może występować podwyższona zawartość manganu i amoniaku. Do tego dochodzi wysoka twardość, nieprzyjemny zapach i smak, brzydkie zabarwienie, a nawet obecność bakterii.
Jak usunąć bakterie z wody ze studni?
Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem jest zastosowanie naświetlania lampą UV, co od ręki eliminuje bakterie i zapewnia bezpieczeństwo korzystania z wody.
Jak usunąć żelazo z wody ze studni?
Wystarczy zastosować odpowiedni odżelaziacz, który dobierze ekspert z zakresu uzdatniania wody. Na rynku znajdziemy różne rodzaje odżelaziaczy, od tych najprostszych z napowietrzaniem i filtracją złożem kwarcowym, aż po zaawansowane, w pełni automatyczne kolumny filtracyjne.
Po czym poznać, że w wodzie jest żelazo?
Świadczy o tym przede wszystkim metaliczny posmak oraz żółtawe zabarwienie wody. Żelazo to spory problem, ponieważ taka woda niszczy instalację, brudzi ubrania i armaturę, szkodzi także urządzeniom AGD i grzewczym.
Ile kosztuje badanie wody?
Kompletne badanie wody z oznaczeniem ewentualnych bakterii to koszt od około 600 zł, w zależności od regionu kraju i laboratorium.
[1] https://www.gov.pl/web/wsse-bydgoszcz/badania-wody