Schemat zawsze jest taki sam. Po wybudowaniu domu i założeniu wymarzonego ogrodu właściciele nie żałują roślinom wody, intensywnie podlewając młody trawnik i rabaty. Do czasu. Otrzeźwienie, a nierzadko szok przychodzi w momencie otrzymania pierwszego rachunku za wodę, który może opiewać na kilkaset złotych. Zwykle to właśnie wtedy zapada decyzja o zainwestowaniu we własną studnię oraz system nawadniania. Gwarantuje to ogromne oszczędności na wodzie w ogrodzie, natomiast tylko pod warunkiem poprawnego dobrania poszczególnych elementów systemu. Po kilka wskazówek zajrzyj do naszego artykułu.
Nawadnianie ogrodów i pól uprawnych generuje ogromne zużycie wody pitnej, nie tylko w Polsce.[1] To poważny problem w dobie postępujących zmian klimatu i coraz dotkliwszych susz. Gdy dodamy do tego szybko rosnące ceny wody, zyskujemy solidne argumenty, aby podejść do kwestii podlewania w sposób rozsądny – nawet mając do dyspozycji wodę z prywatnego ujęcia, czyli teoretycznie darmową.
Wielu właścicieli ogrodów wyraźnie przesadza z intensywnością nawadniania, zwłaszcza trawnika. Tymczasem większość popularnych gatunków traw nie ma wcale bardzo dużych potrzeb w tym zakresie.
Przyjmuje się, że na 1 m2 trawnika powinno przypadać między 20 a 30 litrów wody tygodniowo, co dla trawnika o powierzchni 500 m2 daje zużycie na poziomie 10-15 m3 wody. Trawnik lepiej jest podlewać rzadziej (np. 3 razy w tygodniu), ale obficie.
Pierwszym krokiem w kierunku zaoszczędzenia wody w ogrodzie jest zatem dokładne określenie zapotrzebowania roślin, zwłaszcza trawnika, na wodę, a następnie uwzględnienie tego przy budowie systemu nawadniania.
Instalacja nawadniająca to nie tylko klasyczne zraszacze ogrodowe, dedykowane nawadnianiu większych powierzchni, przede wszystkim trawnika. To także:
Połączenie systemu nawadniania z własnym ujęciem wody i odpowiednio wydajną pompą – najczęściej pompą głębinową – pozwala na pełne zautomatyzowanie procesu podlewania ogrodu. Jest to nie tylko bardzo wygodne, ale też ekonomiczne i ekologiczne, ponieważ pozwala optymalnie wykorzystać wodę z prywatnej studni, bez naruszania zasobów wody pitnej dostarczanej siecią wodociągową.
Projekt systemu nawadniania warto skonsultować z ekspertem z tego zakresu, który podpowie, jakie elementy powinny składać się na gotową instalację, jakie rodzaje zraszaczy (i jaka ich liczba) najlepiej sprawdzą się w danym ogrodzie, pomoże w wyborze armatury przyłączeniowej i sterownika. Osoba bez doświadczenia może tutaj popełnić masę błędów, które będą skutkować niską wydajnością systemu i tym samym generować zwiększone zużycie wody.
Tak zwane zbieranie deszczówki może się wydawać błahostką czy niepotrzebnym zawracaniem głowy, tymczasem jest to jeden z kluczowych elementów planu ograniczenia zużycia wody w ogrodzie.
Już na etapie zakładania czy gruntownego przeprojektowywania ogrodu, warto uwzględnić zastosowanie podziemnych zbiorników na deszczówkę, do których woda opadowa będzie doprowadzana bezpośrednio z rynien (zwykłymi rurami kanalizacyjnymi). Tę wodę można wykorzystać w suche, gorące dni do nawodnienia trawnika czy roślin rabatowych – wystarczy użyć pompy hydroforowej czy zatapialnej (najlepiej przystosowanej do pompowania wody z drobnymi zanieczyszczeniami), aby w części zautomatyzować ten proces.
Ile wody potrzeba do nawodnienia 1 m2 trawnika?
Przyjmuje się, że aby solidnie nawodnić trawnik, trzeba wylać między 20 a 30 litrów wody na każdy metr kwadratowy murawy tygodniowo.
Jakie zużycie wody generuje podlewanie ogrodu?
W przypadku standardowego przydomowego ogrodu o powierzchni około 500 m2, realne zużycie wody do samego tylko nawadniania trawnika i roślin rabatowych wynosi między 40 a 60 metrów sześciennych miesięcznie.
Jak często podlewać trawnik?
Najlepiej podlewać trawnik rzadziej, ale intensywnie – np. 2-3 razy w tygodniu i nieco częściej w okresie upałów. Nie podlewamy w ciągu dnia, a wcześnie rano lub wieczorem.
Z czego powinien składać się system nawadniania ogrodu?
Poprawnie zbudowany system nawadniania składa się przede wszystkim ze zraszaczy (różnych rodzajów), linii kroplującej, czujników wilgotności, elektrozaworów i kolektorów dzielących instalację na kilka sekcji oraz automatyki sterującej.
Czy warto zainwestować w studnię do podlewania ogrodu?
Zdecydowanie tak. Własna studnia gwarantuje duże oszczędności na rachunkach za wodę oraz pozwala ograniczyć zużycie uzdatnionej wody pitnej dostarczanej wodociągiem, co jest szczególnie ważne w okresach suszy.
[1] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2405844023057158